** Przemierzając samotnie ulice Ganton, a konkretnie Grove Street, mógłbyś zauważyć stojącego na ganku czarnucha w zielonej bluzie. Gdybyś do niego podszedł i zapytałbyś się o mieszkanie, zapewne zacząłby taką rozmowę.
Słuchaj, po pierwsze posłowałoby się chyba kurwa najpierw grzecznie przedstawić, co?
-
Powiedz mi jak się tu znalazłeś/aś?
-
Dobra, dobra... Mówiłeś/aś wcześniej, że chcesz zamieszkać na tej dzielnicy, ale czemu akurat tutaj?
-
Masz zamiar coś tu robić, czy siedzieć jak ten ostatni debil?
-
Jak tam u ciebie z zarabianiem martwych prezydentów?
-
** Nagle czarnuch podchodzi do Ciebie bliżej, spogląda ci prosto w oczy, po czym...
Słuchaj, po pierwsze posłowałoby się chyba kurwa najpierw grzecznie przedstawić, co?
-
Powiedz mi jak się tu znalazłeś/aś?
-
Dobra, dobra... Mówiłeś/aś wcześniej, że chcesz zamieszkać na tej dzielnicy, ale czemu akurat tutaj?
-
Masz zamiar coś tu robić, czy siedzieć jak ten ostatni debil?
-
Jak tam u ciebie z zarabianiem martwych prezydentów?
-
** Nagle czarnuch podchodzi do Ciebie bliżej, spogląda ci prosto w oczy, po czym...